piątek, 17 lipca 2009

Wzorowa głowa

W chwili obecnej przebywam na Mazurach (szczegóły o miejscu już niedługo), nie ubieram się więc wyjątkowo wymyślnie. Przedstawiam mój dzisiejszy strój, w którym chodzę cały dzień po łąkach i lasach. Początkowo w wersji bez turbanu. Wczoraj, zasypiając wpadł mi do głowy, pod wpływem tych zdjęć Bastet, pomysł na wzorzysty turban- wygląda moim zdaniem dużo ciekawiej. Początkowo miałam zamiar zestawić go z ogrodniczkami, jednak rano oświeciło mnie, że to raczej nie najlepszy pomysł ;) O samym turbanie więcej potem (ach, to magiczne planowanie wpisów nie jest takie cudowne, jeśli pisze się też posty przed tym zaplanowanym). Ten zamotany został absolutnie metodą prób i błędów. Ogólny efekt bardzo mi się podoba, toteż spontanicznie go tu prezentuję. Mam zamiar nosić wzorzysty turban również do marynarek oraz dżinsów- jak będę miała dostęp do mojej nowej marynarki (wiąże się z nią mój pierwszy w życiu sprint przez Zarę tuż przed zamknięciem sklepu), zaprezentuję. A chustę na turban otrzymałam od ciocio- babci, która przywiozła ją wieki temu z Turcji- materiał dalej trzyma się świetnie, a dzięki wzorowi stanowi ciekawy akcent wielu strojów.

Co do filmu o Coco Chanel- mam refleksje podobne do wielu spostrzeżeń innych szafiarek- spodziewałam się dużo więcej o jej pracy. Ale ogólnie film ładny, mimo wszystko inspirujący (choć, powtarzam, inspiracji mogłoby być dużo więcej), poza tym ja lubię Audrey Tautou ;)
Post krótki, idę cieszyć się świeżym powietrzem i towarzystwem.


chusta na turban: vintage
kolczyki: prezent + DIY
top: Zara
spódnica: sklep indyjski
sandały: catch

4 komentarze: