środa, 22 lipca 2009

Są powody do mruczenia?

Najważniejszą częścią dzisiejszego (no, powiedzmy, że dzisiejszego) stroju są przypinki. Jedna z kotkiem, druga z pieskiem. Prezentuję je w ramach szafiarskiej akcji zorganizowanej przez Aife i Villka, dotyczącej pomocy fundacji "Dar Serca". Fundacja ta została założona w Krakowie w 2006 r., ma zaś na celu pomoc bezdomnym i maltretowanym zwierzętom- zajmuje się m.in. wykupem koni przeznaczonych na rzeź czy też wspomaga schroniska. Więcej o fundacji przeczytać można na stronie: www.pomoczwierzakom.pl
Zawsze bardzo chciałam mieć zwierzątko, konkretniej psa lub kota, na przeszkodzie stała i stoi nadal moja alergia- zarówno na psią jak i na kocią sierść. W przyszłości mam zamiar poddać się odczulaniu i adoptować kota. W dzieciństwie unieszczęśliwiona faktem alergii, ze wszystkich sił usiłowałam w dzieciństwie pomagać zwierzętom- trzeba było widzieć minę pani w schronisku, gdy zorientowała się, że osoba która chce zawieźć do nich paczkę z jedzeniem ma 13 lat... Do teraz rozpaczam na widok bezdomnych zwierząt, więc bardzo cieszę się, że taka akcja została zorganizowana.
Przypinki początkowo miałam zaprezentować jako wisiorek- noszone na rzemyku, tak mam zamiar nosić je na codzień, jednak gdy je zobaczyłam wpadł mi do głowy inny pomysł na zestaw- z moją małą czarną. Turban próbowałam już parę razy zawiązać, efekt nigdy mnie nie zadowalał, nie mogłam też znaleźć odpowiedniej chusty, jednak podczas pobytu we Francji stał się koniecznością, chroniącą mój mózg przed usmażeniem. Wykonany z chusty pożyczonej od Mamy (idealna na upały cienka bawełna), metodą prób i błędów- początkowo zawiązałam go jako chustę na głowie, jednak efekt mnie przeraził, zawiązałam więc rogi na czubku głowy, a pozostałe końce zatknęłam za całość. Tak, opis brzmi dość kosmicznie i niezbyt obrazuje ten proces- sugerowałam się odrobinę opisem wykonania turbanu przedstawionym przez Bastet, jednak wyszło mi coś zupełnie innego. Postanowiłam powtórzyć go tutaj, przełamując elegancję sukienki. Ciekawią mnie efekty kolejnych eksperymentów z turbanem, jak będą znośne to je tu zaprezentuję ;)


przypinki: Fundacja "Dar Serca"
sukienka: Camaieu
chusta na turban: Mamy
sandały: Deichman
Przydałaby się jeszcze kopertówka.


A wszystkie uczestniczki akcji można znaleźć na blogu Bubble Factory.

2 komentarze:

  1. nawet nie wiesz jak współczuje Ci tej alegii,niestety nie każdy może zaopiekować się zwierzakiem ze schroniska ale w końcu od czego sa takie akcje!...pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń